Polityk opublikował w mediach społecznościowych informację o otrzymaniu pakietu 42 nominacji ambasadorskich podpisanych przez Karola Nawrockiego. Wiadomość sugerowała przełom w obsadzie placówek dyplomatycznych w Kijowie, Teheranie oraz Abu Zabi i wywołała liczne reakcje mediów.
Maciej Wewiór wyjaśnił później, że wpis był jedynie żartem primaaprilisowym nawiązującym do braku faktycznych podpisów pod dokumentami. Marcin Przydacz z Kancelarii Prezydenta skrytykował to działanie i nazwał je upokarzającym dla korpusu dyplomatycznego.
Przedstawiciele ośrodka prezydenckiego podkreślili, że kwestia obsady placówek zagranicznych jest zbyt poważna na tego typu komunikację.
CYTAT: „Miło mi poinformować, że dotarł właśnie pakiet 42 podpisanych nominacji ambasadorskich. Dziękuję Panu Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu” — napisał Polityk w mediach społecznościowych.
KONTEKST: W polskiej dyplomacji od dłuższego czasu trwa spór kompetencyjny między rządem a prezydentem dotyczący procedur powoływania i odwoływania ambasadorów.
