🇷🇺❗🇩🇪 „ZASŁUGUJĄ NA BEZPOŚREDNIE UDERZENIE WE WSZYSTKIE NIEMIECKIE ZAKŁADY PRODUKCJI SPRZĘTU WOJSKOWEGO DLA BANDEROWSKIEJ KLIKI. I CAŁKIEM MOŻLIWE, ŻE TAKŻE W KILKA INNYCH MIEJSC W BERLINIE” — DMITRIJ MIEDWIEDIEW.
To najmocniejsza jak dotąd odpowiedź Moskwy na eskalację relacji z Berlinem.
Dzień wcześniej Niemcy oficjalnie przypisały Rosji próbę ataku dronem z ładunkiem wybuchowym na lotnisku Leipzig/Halle. Berlin zapowiedział zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Bonn, ograniczenie działalności Rosyjskiego Domu w Berlinie oraz dalsze sankcje.
Niemiecki rząd mówi o rosyjskiej wojnie hybrydowej. Moskwa odrzuca oskarżenia jako bezpodstawne, a Miedwiediew odpowiada już wprost groźbą ataków na niemieckie zakłady zbrojeniowe i inne miejsca w Berlinie.
Formalnie stosunki dyplomatyczne nadal istnieją. Politycznie są jednak coraz bardziej konfrontacyjne — dominują wzajemne oskarżenia, sankcje i groźby.
