Wołodymyr Zełenski pozbawiony Orderu Orła Białego. Prezydent Karol Nawrocki odebrał ukraińskiemu przywódcy najwyższe polskie odznaczenie w reakcji na decyzje historyczne Kijowa.
Decyzja zapadła po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego. Bezpośrednim powodem odebrania wyróżnienia jest nadanie przez Wołodymyra Zełenskiego jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Według oficjalnej argumentacji Karola Nawrockiego, w relacjach polsko-ukraińskich istnieją „granice, których przekraczać nie wolno”. To gwałtowny zwrot w dyplomacji — odznaczenie przyznał Zełenskiemu w kwietniu 2023 roku ówczesny prezydent Andrzej Duda jako wyraz uznania za zasługi w pogłębianiu relacji między państwami.
Reakcja Kijowa jest stanowcza. Minister spraw zagranicznych Ukrainy, Andrij Sybiha, określił ruch Warszawy jako „strategiczny błąd”, na którym zyska jedynie Moskwa. W ramach protestu Sybiha zapowiedział zwrot własnego Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi RP. Z kolei rosyjski polityk Dmitrij Miedwiediew z aprobatą skomentował decyzję w mediach społecznościowych, wykorzystując ją do wzmocnienia kremlowskiej narracji o „denazyfikacji” Ukrainy.
Haczyk historyczny: w ponad 300-letniej historii orderu przypadki jego odebrania są ekstremalnie rzadkie — źródła wskazują, że do tej pory zdarzyło się to tylko jeden raz. Choć król August II Mocny nadawał go postaciom kontrowersyjnym, jak Iwan Mazepa czy car Piotr I Wielki, odznaczeń nie cofano nawet po zmianie sojuszy. Kluczowe pytanie brzmi: czy ten gest trwale zablokuje dialog historyczny o zbrodni wołyńskiej, czy jest jedynie doraźnym sygnałem politycznym?
CYTAT: „Decyzja o pozbawieniu prezydenta Ukrainy Orderu Białego Orła jest strategicznym błędem prezydenta Polski, na którym zyska jedynie Moskwa” — Andrij Sybiha, szef MSZ Ukrainy.
KONTEKST: Order Orła Białego to najwyższe i najstarsze polskie odznaczenie, ustanowione w 1705 roku. Postać UPA pozostaje fundamentalnym punktem spornym w relacjach obu krajów ze względu na odpowiedzialność tej formacji za rzeź wołyńską.
