Władimir Putin oświadczył podczas obchodów Dnia Zwycięstwa w Moskwie, że konflikt z Ukrainą zbliża się do końca, zaznaczając jednocześnie, że sytuacja pozostaje poważna. Rosyjski przywódca uzależnił spotkanie z Wołodymyrem Zełenskim od zawarcia trwałego porozumienia pokojowego i wskazał Moskwę lub kraj trzeci jako możliwe miejsca negocjacji.
Premier Słowacji Robert Fico przekazał na Kremlu wiadomość od prezydenta Ukrainy o gotowości do rozmów, choć strona ukraińska odrzuciła możliwość wizyty w stolicy Rosji. Jako mediatora w rozmowach z Europą Władimir Putin wyznaczył byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera, dziękując jednocześnie Stanom Zjednoczonym za ułatwianie dialogu.
Doradca prezydenta Jurij Uszakow sprecyzował, że obecny rozejm nie potrwa dłużej niż trzy dni, co stanowi odpowiedź na sugestie Donalda Trumpa o możliwym przedłużeniu zawieszenia broni.
CYTAT: „Każdy, kto chce się ze mną spotkać, musi przyjechać do Moskwy” — według relacji dpa przytoczonej przez Radio Zet.
KONTEKST: Tegoroczna parada na Placu Czerwonym była najskromniejszą od dwóch dekad i odbyła się bez udziału zachodnich przywódców oraz ciężkiego sprzętu bojowego. Ograniczenie skali uroczystości w Moskwie i ich odwołanie w innych regionach wynikało z obaw przed atakami ukraińskich dronów.
