Europa zatrzaskuje drzwi przed armią Kremla. Ursula von der Leyen ogłosiła projekt 21. pakietu sankcji, który przewiduje zakaz wjazdu do Wspólnoty dla każdego, kto służył w rosyjskich siłach zbrojnych od początku inwazji na Ukrainę.
Projekt przedstawiony przez Komisję Europejską to nie tylko restrykcje osobowe, ale i strategiczne uderzenie w finanse. Kluczowym mechanizmem jest wstrzymanie dostosowywania limitu cen za baryłkę rosyjskiej ropy do stycznia 2027 roku. Według argumentacji szefowej KE, krok ten ma ustabilizować rynki po szoku wywołanym zamknięciem Cieśniny Ormuz, przy jednoczesnym utrzymaniu presji na dochody Moskwy.
Nowy pakiet rozpakowuje kolejne „czarne skrzynki” rosyjskiej gospodarki. Po raz pierwszy restrykcje mają objąć sektor rybołówstwa, który dotąd pozostawał poza unijnymi obostrzeniami. Plan zakłada również rozszerzenie listy jednostek tzw. floty cieni objętych sankcjami, uderzenie w sektor bankowy oraz całkowite odrzucenie możliwości złagodzenia sankcji energetycznych mimo kryzysu cen paliw kopalnych.
Całościowy projekt ma zostać oficjalnie zaprezentowany w tym tygodniu. Głównym wyzwaniem pozostaje teraz uzyskanie jednomyślności wszystkich państw członkowskich, co przy poprzednich pakietach wymagało wielotygodniowych negocjacji z krajami najbardziej zależnymi od surowców z Rosji.
CYTAT: „Europa będzie niedostępna dla każdego, kto brał udział w inwazji” — Ursula von der Leyen.
KONTEKST: 21. pakiet sankcji to kolejna próba uszczelnienia systemu i odcięcia Rosji od dochodów z eksportu surowców, wprowadzana w obliczu nowych napięć na Bliskim Wschodzie.
