Sześcioro sędziów wybranych przez parlament złożyło ślubowanie w gmachu Sejmu, co Polityk uznał za konieczne rozwiązanie wynikające z braku działań Karola Nawrockiego. W uroczystości wzięli udział Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska (nowo wybrani sędziowie) oraz dwoje sędziów zaprzysiężonych wcześniej przez prezydenta. Polityk jednoznacznie poparł ten krok, argumentując, że w sytuacji świadomej obstrukcji ze strony prezydenta Sejm ma obowiązek działać jako gwarant ciągłości państwa. Według niego przywrócenie praworządności wymaga ochrony fundamentów demokracji, których głowa państwa przestała strzec.
Zastosowane „wyjście prawnicze” polegało na przeprowadzeniu uroczystości w obecności notariusza, który sporządził akt poświadczający złożenie ślubowania. Sędziowie wypowiedzieli specjalną formułę skierowaną do nieobecnego prezydenta, po czym własnoręcznie podpisali dokumenty, co w opinii Polityka stanowi skuteczne dopełnienie wymogów ustawowych w warunkach nadzwyczajnych.
Karol Nawrocki i przedstawiciele PiS sprzeciwiają się tej procedurze, twierdząc, że ustawa o Trybunale Konstytucyjnym wymaga złożenia ślubowania wyłącznie przed głową państwa pod rygorem nieważności powołania. Bogdan Święczkowski (prezes Trybunału Konstytucyjnego, były Prokurator Krajowy) dopuścił sędziów do siedziby Trybunału, lecz oświadczył, że nie uznaje nawiązania przez nich stosunku służbowego.
Polityk podkreślił, że nowa procedura ma na celu odblokowanie instytucji i zapowiedział stanowczą reakcję państwa wobec osób utrudniających pracę sędziom.
CYTAT: „Jakiś organ, niezwykle ważny dla państwa, nie wykonuje swoich czynności, więc szukamy prawniczego wyjścia i to prawnicze wyjście właśnie dzisiaj zostało znalezione” — ocenił Polityk w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
KONTEKST: Konflikt dotyczy obsady sędziowskiej w Trybunale Konstytucyjnym i interpretacji przepisów regulujących moment rozpoczęcia kadencji sędziego. Przeciwnicy obecnych działań wskazują, że rola prezydenta w odbieraniu ślubowania jest konstytucyjnym wymogiem, którego nie może zastąpić ceremonia w parlamencie ani asysta notariusza.
