Polityk stwierdził, że Polsce nie jest potrzebna nowa konstytucja ani reset konstytucyjny, gdyż kluczowym problemem jest postawa osób sprawujących władzę. Wypowiedź ta kontrastuje z planami prezydenta Karola Nawrockiego, który powołał Radę Nowej Konstytucji w celu opracowania projektu nowej ustawy zasadniczej do 2030 roku.
Polityk, uczestniczący w pracach tego zespołu wraz z m.in. Julią Przyłębską, Barbarą Piwnik oraz Józefem Zychem, zaznaczył, że treść jego nominacji kładzie nacisk na pluralistyczną dyskusję, a nie na wymianę dokumentu. Podkreślił on, że obecna konstytucja z 1997 roku powinna być stosowana z szacunkiem i empatią zamiast podlegać politycznym dostosowaniom. Według relacji, celem działań ma być wzmocnienie demokracji poprzez debatę uwzględniającą różne tradycje konstytucyjne.
CYTAT: „Nie jest nam potrzebny reset konstytucyjny, tylko reset polityków. Potrzeba nam ludzi, którzy byliby zdolni po pierwsze zrozumieć konstytucję, po drugie ją stosować bez niechęci, zawiści, agresji, tylko z empatią i szacunkiem” — w wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego”
KONTEKST: Prezydent Karol Nawrocki powołał Radę Nowej Konstytucji 3 maja 2026 roku, co stanowi realizację jego zapowiedzi o konieczności modernizacji lub zmiany ustawy zasadniczej.
Inicjatywa ta wywołuje debaty na temat trwałości obecnego porządku prawnego oraz roli osób zaproszonych do współpracy przy tym projekcie, wśród których znajduje się Polityk.
