„Europa nie ma prawa wypowiadać się o naszej suwerenności” – oświadczył Pekin po wspólnym stanowisku UE i państw Zachodu.
Chińskie MSZ ostro zareagowało na deklarację Unii Europejskiej oraz kilku państw, które w 10. rocznicę wyroku Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze przypomniały, że orzeczenie z 2016 r. unieważniło chińskie roszczenia do niemal całego Morza Południowochińskiego.
Rzecznik chińskiego MSZ Lin Jian stwierdził:
„Europa nie jest stroną sporu dotyczącego Morza Południowochińskiego i nie ma prawa wypowiadać się na temat prawowitej suwerenności terytorialnej oraz morskich praw i interesów Chin na Morzu Południowochińskim.”
Dodał również, że dalsze popieranie wyroku z Hagi może „zaszkodzić relacjom chińsko-unijnym”, a sygnatariuszy wspólnego oświadczenia oskarżył o szerzenie „złośliwych oszczerstw”.
W odpowiedzi Pekin wezwał do MSZ przedstawicieli ambasad państw, które podpisały deklarację, oraz delegaturę UE, składając oficjalny protest dyplomatyczny. Chiny od lat odrzucają wyrok arbitrażowy, twierdząc, że trybunał nie miał kompetencji do rozstrzygnięcia sporu.
