Aleksandr Łukaszenka w ciągu trzech dni odbył kluczowe spotkania z Władimirem Putinem i Xi Jinpingiem. Białoruski przywódca buduje dyplomatyczny pomost między swoimi jedynymi sojusznikami w obliczu rosnącej presji Kijowa.
26 czerwca w rezydencji w Wałdaju doszło do nietypowego, trójstronnego spotkania z udziałem Władimira Putina oraz premiera Rosji Michaiła Miszustina. Według relacji agencji TASS, rozmowy koncentrowały się na współpracy w energetyce, przemyśle oraz kwestiach humanitarnych. Władimir Putin publicznie zadeklarował, że białoruski lider jest gotowy poprzeć pokojowe rozwiązanie wojny na Ukrainie, wskazując na jego dotychczasową rolę w wymianie jeńców jako dowód zaangażowania.
Zaledwie 72 godziny później, 29 czerwca, Aleksandr Łukaszenka został przyjęty w Pekinie przez Xi Jinpinga. Chiński lider określił relacje z Mińskiem jako „trwałe partnerstwo”, które oparło się geopolitycznym zmianom i międzynarodowym napięciom. W agendzie znalazły się wspólne projekty gospodarcze oraz pogłębienie więzi politycznych, co dla Mińska stanowi kluczowy element strategii przetrwania wobec zachodnich sankcji.
Wizyty odbywają się w cieniu ultimatum Wołodymyra Zełenskiego, który oskarża Mińsk o rozbudowę infrastruktury wspierającej rosyjską agresję. Kluczowe pytanie: czy chińskie partnerstwo gospodarcze zdoła zrównoważyć rosnące oczekiwania militarne Kremla wobec Białorusi?
CYTAT: „Jest on gotów w pełni poprzeć wszelkie działania mające na celu pokojowe rozwiązanie kwestii spornych” — Władimir Putin o Aleksandrze Łukaszence.
KONTEKST: Spotkania mają miejsce w momencie, gdy Ukraina domaga się od Białorusi demontażu retransmiterów i infrastruktury wojskowej wykorzystywanej przez rosyjską armię do ataków.
