Polityk ocenił niedawne spotkanie Karola Nawrockiego z Viktorem Orbanem jako kompromitację i przejaw braku racjonalnej oceny sytuacji politycznej. Przedstawiciel Partii zarzucił mu udzielenie poparcia liderowi kojarzonemu z Władimirem Putinem na krótko przed przegranymi przez Fidesz wyborami parlamentarnymi.
Według Polityka takie działanie podważa powagę polskiej dyplomacji i budzi wstyd wśród obywateli, zwłaszcza w obliczu sromotnej porażki dotychczasowego sojusznika. Na krytykę odpowiedzieli publicyści Łukasz Warzecha oraz Monika Borkowska, którzy wypomnieli Politykowi jego przeszłość w PZPR oraz domniemane powiązania z Rosją.
Spór wybuchł bezpośrednio po ogłoszeniu wyników na Węgrzech, gdzie opozycyjna partia TISZA pod wodzą Petera Magyara odsunęła od władzy rządzącą od lat formację.
CYTAT: „Karol Nawrocki w naszym imieniu po prostu zrobił z siebie idiotę. Jak można poprzeć człowieka, o którym Węgrzy myślą to, co myślą? To jest kompromitacja. Ja się za to wstydzę.” — podczas rozmowy w Polsat News.
"Został Panu tylko Putin Panie Prezydencie. Pamiętamy Pana ostatnią wizytę w Budapeszcie 👍" — na platformie X
KONTEKST: Węgierska partia Fidesz pod przywództwem Viktora Orbana utraciła władzę po szesnastu latach na rzecz ugrupowania TISZA. Karol Nawrocki odwiedził Budapeszt i spotkał się z dotychczasowym premierem Węgier w trakcie kampanii wyborczej.
