Polska walczy o rozbudowę natowskiego systemu rurociągów paliwowych na wschodnią flankę.
Władysław Kosiniak-Kamysz (szef MON) i prezydent Karol Nawrocki uzgodnili wspólną strategię na nadchodzący szczyt NATO w Ankarze. Kluczowym celem jest włączenie Polski i Litwy do systemu CEPS (Central Europe Pipeline System) — strategicznej sieci rurociągów o długości ponad 5 000 km. Obecnie ten „paliwowy krwiobieg” zasila bazy lotnicze i cywilne porty w Europie Zachodniej, ale kończy się na terytorium Niemiec, zostawiając wschodnią flankę bez stałego połączenia.
Według relacji szefa MON, Warszawa prowadzi intensywne rozmowy w Hiszpanii oraz Turcji, aby przełamać sceptycyzm części sojuszników wobec kosztownej inwestycji. Równolegle polska dyplomacja zabiega o zwiększenie stałej obecności wojsk USA. W tym procesie rząd zamierza wykorzystać osobiste relacje prezydenta Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem. Jak argumentował Kosiniak-Kamysz, szczyt w Turcji musi zademonstrować jedność Sojuszu, która w ostatnich miesiącach została oceniona jako „nadwątlona”.
Największym wyzwaniem pozostaje przekonanie niechętnych państw do sfinansowania infrastruktury, która realnie przesunie logistyczne centrum ciężkości NATO na wschód.
CYTAT: „To bardzo dobra rozmowa, która dotyczyła kilku poważnych przedsięwzięć do realizacji na szczycie Sojuszu” — Władysław Kosiniak-Kamysz w Programie Trzecim Polskiego Radia.
KONTEKST: System CEPS to największa sieć rurociągów NATO, zaprojektowana w czasie zimnej wojny do szybkiego zaopatrywania sił alianckich w paliwo; jej brak w Polsce stanowi krytyczną lukę logistyczną.
