Andrej Danko wzywa Roberta Ficę do wstrzymania rozmów z Wołodymyrem Zełenskim.
Lider Słowackiej Partii Narodowej (SNS) i wiceprzewodniczący parlamentu, Andrej Danko, domaga się od premiera Roberta Ficy, aby ten nie podejmował żadnych negocjacji z prezydentem Ukrainy do czasu „jednoznacznego rozwiązania kwestii kultu osób i symboli powiązanych z ruchem Bandery”. Według oficjalnego komunikatu partii, Słowacja powinna przyjąć pryncypialne stanowisko, przedkładając pamięć historyczną i szacunek dla ofiar nad polityczną poprawność.
W swojej argumentacji Andrej Danko powołuje się na postawę, którą przypisuje polskiemu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu (według treści komunikatu SNS), wskazując, że Polska wysłała jasny sygnał o braku akceptacji dla gloryfikacji osób odpowiedzialnych za rzezie ludności cywilnej. Lider SNS oczekuje, że słowacki rząd w kontaktach z ukraińskim kierownictwem jasno zadeklaruje, iż dla Bratysławy nieakceptowalna jest jakakolwiek forma czczenia faszyzmu, ekstremizmu i zbrodniarzy wojennych.
Mechanizm nacisku koalicyjnego jest tu wyraźny: SNS od dawna buduje swój kapitał na krytyce wsparcia dla Ukrainy i odrzucaniu ideologii totalitarnych. Stawka jest wysoka, gdyż ewentualne ugięcie się Roberta Ficy pod tymi żądaniami oznaczałoby paraliż dyplomatyczny na linii Bratysława-Kijów w kluczowych kwestiach gospodarczych i bezpieczeństwa. Kluczowe pytanie brzmi: czy premier Słowacji zaryzykuje stabilność koalicji dla utrzymania kanałów komunikacji z Wołodymyrem Zełenskim?
CYTAT: „Polska może być dumna, że ma takiego prezydenta. A nasz premier podaje mu rękę. Robert Fico nie powinien podawać ręki Zełenskiemu, bo ktoś, kto gloryfikuje zbrodniarzy, nie jest naszym przyjacielem.” — Andrej Danko.
KONTEKST: Słowacka Partia Narodowa (SNS) to mniejszy koalicjant w rządzie Roberta Ficy, który regularnie forsuje postulaty ograniczające współpracę z Ukrainą i krytykuje politykę historyczną Kijowa.
