Biedni dopłacą bogatym? Polityk przeforsował emerytury dla artystów

Polska1 źródło

Podatnicy sfinansują emerytury artystów.

Polityk przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym, wprowadzający system dopłat z budżetu państwa do składek emerytalnych i zdrowotnych dla twórców. Według deklaracji strony rządowej to krok kończący okres, w którym artyści musieli „wybierać między składką a chlebem” — obecnie zaledwie 8% tej grupy posiada umowy o pracę na czas nieokreślony.

Mechanizm wsparcia opiera się na kryterium dochodowym: artyści zarabiający do 6 000 zł otrzymają dopłatę do kapitału w ZUS, aby wypracować emeryturę minimalną w wysokości ok. 2 000 zł. Status artysty zawodowego, uprawniający do benefitów, będzie przyznawać nowo utworzone Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej, które powstanie z przekształcenia istniejącego centrum edukacji, zamiast pierwotnie planowanego Instytutu Artysty Zawodowego.

Projekt wywołał spór o sprawiedliwość społeczną. Krzysztof Stanowski (Kanał Zero) zarzucił autorom dopisanie słowa „dwunastokrotność”, co sprawia, że osoby na płacy minimalnej będą dopłacać do emerytur artystów zarabiających od nich więcej. Krytykę podzielił Sławomir Mentzen (Konfederacja), uznając to za uderzenie w mechanizmy rynkowe. Kluczowe pytanie: czy państwo powinno premiować unikanie etatowych form zatrudnienia poprzez systemowe dopłaty dla wybranych grup?

CYTAT: „To nie jest ustawa dla gwiazd, ale dla tych, którzy dziś funkcjonują poza systemem” — przekonywała Polityk.

KONTEKST: Reforma narusza obowiązującą od blisko 30 lat zasadę ekwiwalentności (ile wpłacisz, tyle dostaniesz), wprowadzając precedensowy transfer środków do osób pracujących głównie na umowach o dzieło.

Źródła

Kogo dotyczy

Oceń to wydarzenie

Oceny czytelników wpływają na pozycję polityków w rankingu Rzetelnika.

Powiązane wydarzenia