Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo Jarosława Kaczyńskiego przeciwko Donaldowi Tuskowi o ochronę dóbr osobistych. Sprawa dotyczyła wypowiedzi lidera Platformy Obywatelskiej z czerwca 2023 roku, w której określił on ówczesną władzę mianem „seryjnych zabójców kobiet”.
Prezes PiS domagał się przeprosin oraz wpłaty 10 tysięcy złotych na cel społeczny, argumentując, że słowa te podżegały do skrajnych emocji i brutalizacji języka. Pełnomocnicy Donalda Tuska wskazywali natomiast, że była to ocena polityczna mieszcząca się w granicach debaty publicznej i nie stanowiła ona ataku personalnego.
Sąd przychylił się do argumentacji strony pozwanej i uznał, że granice krytyki politycznej w tym przypadku nie zostały przekroczone.
CYTAT: „Była to ocena polityczna w ramach debaty publicznej i odniesienie do konkretnych wydarzeń społecznych” — argumentowała przed sądem pełnomocniczka premiera, Elżbieta Kosińska-Kozak.
KONTEKST: Wypowiedź Donalda Tuska padła podczas wiecu w Poznaniu i nawiązywała do tragicznej śmierci ciężarnej 33-latki w szpitalu w Nowym Targu. Sprawa ta wywołała wówczas liczne protesty oraz ogólnokrajową dyskusję na temat obowiązujących w Polsce przepisów aborcyjnych.