Rosja przygotowuje ataki na infrastrukturę krytyczną w Polsce i krajach bałtyckich. Wywiady ostrzegają przed próbą przetestowania jedności NATO w tzw. szarej strefie.
Prezydent Litwy Gitanas Nausėda oraz prezydent Łotwy Edgars Rinkēvičs potwierdzili otrzymanie niepokojących sygnałów od krajowych i sojuszniczych służb wywiadowczych. Choć raporty nie wskazują konkretnego czasu ani miejsca, celem mają być kluczowe obiekty transportowe oraz energetyczne. Według analizy przytaczanej przez Defence24, Moskwa dąży do wywołania incydentów poniżej progu otwartej wojny, co miałoby podważyć wiarygodność Artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego i skłonić Zachód do ograniczenia pomocy wojskowej dla Ukrainy.
W odpowiedzi na zagrożenie Wilno i Ryga zapowiedziały natychmiastowe wzmocnienie ochrony infrastruktury, szczególnie w kontekście synchronizacji litewskiego systemu z europejską siecią elektroenergetyczną. Doniesienia te skomentował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, który w wypowiedzi dla agencji Reuters odrzucił oskarżenia, nazywając je „praniem mózgu” mającym uzasadnić dalszą militaryzację wschodniej flanki NATO. Jak podawał brytyjski „The Telegraph”, przed podobnymi prowokacjami na terenie Polski miały Warszawę ostrzegać również służby z USA.
Kluczowe pytanie: czy prewencyjne wzmocnienie ochrony fizycznej obiektów wystarczy, by powstrzymać działania hybrydowe planowane w szarej strefie.
CYTAT: „To mogą być różne środki mające na celu fizyczne uszkodzenie infrastruktury krytycznej” — prezydent Litwy Gitanas Nausėda w wywiadzie dla agencji BNS.
KONTEKST: Ostrzeżenia pojawiają się w momencie, gdy kraje bałtyckie finalizują proces odłączania się od rosyjskiej sieci elektroenergetycznej i synchronizacji z systemem Europy kontynentalnej.
