Ministerstwo Sprawiedliwości planuje dziesięciokrotne podniesienie stawek grzywien za przestępstwa. Minimalna kara finansowa ma wzrosnąć do 1000 zł, a maksymalna sięgnąć rekordowych 10,8 mln zł.
Opublikowany w Rządowym Centrum Legislacji projekt nowelizacji Kodeksu karnego zakłada radykalne urealnienie kar finansowych. Resort sprawiedliwości argumentuje, że obecne stawki, ustalone blisko 30 lat temu, nie przystają do dzisiejszych realiów gospodarczych i siły nabywczej pieniądza. Według uzasadnienia projektu, nawet maksymalne wymiary kar straciły swój charakter odstraszający ze względu na wzrost średnich wynagrodzeń i inflację.
Mechanizm orzekania pozostaje dwuetapowy: sąd najpierw wyznacza liczbę stawek dziennych (od 10 do 540), a następnie określa wysokość jednej stawki na podstawie dochodów i sytuacji majątkowej sprawcy. Zmiana dotyczy właśnie widełek finansowych. Dolna granica stawki dziennej ma wzrosnąć z 10 zł do 100 zł, co przy minimalnej liczbie stawek podnosi najniższą grzywnę z 100 zł do 1000 zł. Górny pułap pojedynczej stawki wzrośnie z 2000 zł do 20 000 zł, co winduje maksymalną karę do poziomu 10,8 mln zł, a w szczególnych przypadkach, takich jak kara łączna, kwoty te mogą być jeszcze wyższe.
Eksperci, w tym prof. Tomasz Safjański z Akademii WSB, ostrzegają na łamach „Rzeczpospolitej”, że tak drastyczny skok może doprowadzić do fali niewypłacalności skazanych zamiast realnego zwiększenia wpływów do budżetu. Kluczowe pytanie brzmi: czy nowe stawki realnie zwiększą nieuchronność dotkliwej kary, czy jedynie dociążą system egzekucji komorniczej.
CYTAT: „Drastyczne podniesienie wysokości grzywny może jedynie zwiększyć liczbę osób niewypłacalnych” — prof. Tomasz Safjański dla „Rzeczpospolitej”.
KONTEKST: Obecne progi grzywien w Kodeksie karnym nie były systemowo waloryzowane od lat 90. Projekt trafił właśnie do szerokich konsultacji społecznych.