Czy Wielka Brytania mogłaby wrócić do Unii? Były brytyjski minister zdrowia Wes Streeting publicznie wezwał do ponownego przystąpienia Wielkiej Brytanii do Unii Europejskiej, argumentując to potrzebą wzmocnienia pozycji kraju w obliczu niestabilności geopolitycznej. Deklaracja ta padła w kontekście jego rezygnacji z rządu Keira Starmera oraz potencjalnej walki o przywództwo w Partii Pracy, w której udział rozważa także burmistrz Manchesteru Andy Burnham.
Byli negocjatorzy unijni, tacy jak Georg Riekeles i Sandro Gozi, ostrzegają jednak, że Londyn nie mógłby liczyć na odzyskanie dawnych wyłączeń (opt-outs) i rabatów budżetowych. Ewentualne negocjacje akcesyjne musiałyby opierać się na standardowych wymogach, w tym potencjalnym przyjęciu waluty euro oraz wejściu do strefy Schengen.
Przedstawiciele UE podkreślają, że choć powrót Wielkiej Brytanii byłby mile widziany, era brytyjskiej „wyjątkowości” w strukturach wspólnoty dobiegła końca.
CYTAT: „Cena ponownego wejścia byłaby członkostwem na normalnych warunkach” – wg relacji The Guardian wypowiedź byłego doradcy unijnej grupy zadaniowej Georga Riekelesa.
KONTEKST: Debata o przyszłości relacji z UE powraca do brytyjskiej polityki w momencie osłabienia rządu Keira Starmera i rosnącej presji części opozycji na rewizję skutków brexitu.
